 |
Zaproszenie nas na rozmowę kwalifikacyjną jest sygnałem, że przygotowana przez nas aplikacja wypadła conajmniej dobrze. Teraz należy umiejętnie przejść przez kolejny etap drogi do naszej nowej posady. Przede wszystkim, na wejściu przedstawiamy się i podajemy rękę na powitanie, a następnie czekamy aż rozmówca poprosi nas o zajęcie miejsca. Bardzo ważny jest ubiór. Wskazany jest garnitur i krawat, nie ma mowy o luźnym, sportowym ubraniu. Pierwsza ocena opierała się będzie na odbiorze naszej powierzchowności. Przyjmujemy postawę, która świadczyłaby o nas, że jesteśmy pewni siebie, stanowczy i twardo stąpający po ziemi. Ale bez przesady. Siedząc, nogi trzymamy razem, a ręce na kolanach. Nigdy nie zakładamy rąk jedna za drugą, ponieważ oznacza to postawę obronną. Staramy się słuchać uważnie naszego rozmówcę, tak jakby chciał nam przekazać jakieś rodzicielskie prawdy życiowe. Na pytania odpowiadamy pewnie i stanowczo. Dobrze jest przed rozmową dokładnie przeczytać swój życiorys, abyśmy nie zostali czymś zaskoczeni, co sami napisaliśmy. Nasz rozmówca będzie miał w ręku nasz list motywacyjny i CV. Do każdego zapisu w naszym Curriculum Vitae dobrze jest przygotować sobie wcześniej trochę dodatkowych informacji. Musimy wykazać się chociażby podstawową wiedzą na temat tego co tam zamieściliśmy. Pamiętaj, masz tutaj olbrzymie pole do popisu. Przecież sytuacją nie do przyjęcia byłby fakt, gdybyśmy nie wiedzieli co sami napisaliśmy. Cały czas okazujemy pewność w tym, o czym mówimy. Naszemu rozmówcy trzeba dać do zrozumienia, że to on stara się o zatrudnienie nas, a nie my o posadę u niego, i to jemu powinno na nas zależeć. Wtedy możemy więcej wynegocjować. Na większość pytań staramy się odpowiadać twierdząco, unikamy niejasnych, niezdecydowanych odpowiedzi. Dobrze jest czasami poprosić naszego rozmówcę o sprecyzowanie lub rozwinięcie pytania. Będzie to świadczyło o naszym wnikliwym podejściu do tematu. Na pytanie o wynagrodzenie musimy mieć przygotowaną odpowiedź. Nie możemy się wtedy zastanawiać ile chcielibyśmy zarabiać. Warto też zapytać, o ile nie było o tym wcześniej mowy, czy firma daje dodatkowe bonusy, np. samochód służbowy, telefon komórkowy, z którego będziemy mogli korzystać do celów prywatnych, karnet na siłownię lub na basen, itp. Mając takie gratyfikacje warto czasami obniżyć swoje oczekiwania finansowe. Na koniec dziękujemy za rozmowę i podajemy rękę na pożegnanie. Uścisk też powinien być konkretny. Teraz pozostaje nam tylko czekać, licząc na to, że zostaniemy zakwalifikowani do dalszego etapu procesu rekrutacyjnego.
|